Obserwatorzy

niedziela, 12 maja 2013

CARRY ON!

Cześć misiaki!
Zupełnie nie wiem od czego mam zacząć.
Miałam to wszystko zakończyć.
Co mnie zmusiło do powrotu tu?
Może raczej KTO!
Dziękuję bardzo HEKATE za słowa pod ostatnią notką.
Sprawiłaś, że wszystkie uczucia, które miałam jeszcze rok temu powróciły.
Nabrałam ponownie wiary w siebie, w swoje możliwości, mase determinacji i dużo energii do kontynuowanie tego wszystkiego!
Jeszcze raz wielkie DZIĘKI :)!
Przez ostatnie wydarzenie chciałam to wszystko skończyć.
Wszystko to sprawiło wręcz,że straciłam chęć do życia.
Jednak 'PO BURZY ZAWSZE WYJDZIE SŁOŃCE' :)
Przecież lepiej jest być kimś wyjątkowym, niż szara osobą.
Nie skupiam się na tym co było, liczy sie to co teraz.
Postaram się odbudować to miejsce do stanu poprzedniego.
Czyli bardziej prawdziwe notki, regularne!
Trzymajcie mnie przy tym postanowieniu! :D
Razem damy radę! :)
Dobraaa do rzeczy!
Pisałam ostatnio (w wielkim skrócie) , że dużo rzeczy działo się w ostatnim czasie.
2 tygodnie temu po długiej chorobie zmarł mi dziadek.
Między innymi to przyczyniło się do mojej 'mentalnej' zmiany.
Od tamtego dnia minęło bardzo duzo czasu.Mimo to i tak nic do mnie nie dociera.
Pani pedagog, wytłumaczyła to tym, że dziadek był dla mnie bardzo ważny, dlatego nie moge tego przyjąć do siebie.Mimo to, trzymam się :)
Najważniejsze, że dziadek ZAWSZE pozostanie w sercu i wspomnieniach, prawda? :)
Do tego spełniłam swoje największe marzenie!
W piątek 3 maja przeczytałam, że w sobotę HONEY gra koncert w Manufakturze!
Moja reakcja była natychmiastowa- od razu poleciałam do mamy z wielkimi błaganiami żeby jechać.
od Łowicza do Łodzi jest około 90 km. Więc, czemu nie.?!
Oczywiście- pomyślimy.
Na szczęście wszystko poszło po mojej myśli *.*!
Plan miał być taki, że jada rodzice ja i brat. Ale w końcu pojechałam tylko ja, brat i moja przyjaciółka.
Dzięki Ola jeszcze raz :)!
Koncert zaczynał się o 20, a my o 19:20 byłyśmy juz pod sceną, żeby stać w 1 rzędzie.
UDAŁO SIĘ!
Stałyśmy tuż na przeciwko sceny.
Musiałyśmy czekac jeszcze pół godziny, ale opłacało się!
Kiedy prowadzący wyszedł na scenę żeby zapowiedzieć Honey zaczęłam sie trząść jak głupia!
Zaczęła grać muzyka, tancerki wyszły na scenę, i w końcu wyszła H.
Moment w którym ją zobaczyłam był jak grom z jasnego nieba.
Od razu wielki pisk i momentalnie łzy w oczach.
Nawet teraz kiedy to wspominam mam dreszcze i łzy gromadzą mi sie w oczach
Nie wiecie jakie to cudowne spotkać własnego idola i być tak blisko niego.!!
 Na samym początku "Sabotaż".
Wybaczcie mi, ale kolejności wszystkich piosenek nie pamiętam, za duże emocje :(
Wiem, ze było jeszcze "Call Me Maybe" "Stay" "Lalalove" "Nie powiem jak" "Po nocy przyjdzie dzień" "Spadam" "No one" "Wings Up" i "Insomnia" przy której niesamowicie się bawiłyśmy.:D
W trakcie wysiadł mi aparat, ale robiłam filmiki telefonem.
Praktycznie każda piosenkę śpiewałam razem z Honey :)
Ten błysk w oku, radość i uśmiech na twarzy kiedy widziała, że śpiewam.
Nawet mi odmachała!
Jedynego momentu jakiego nie zapomnę było to:
*STAY*
Oliwia drze ryj: KOCHAMY SIE HONEY!
i specjalne serduszko od niej specjalnie dla mnie.
Czułam się tak szczęśliwa!
To był tak niesamowity moment, że jedna łza poleciała mi po policzku. :)
Przy okazji dostałam zdjęcie z autografem i zrobiłam sobie z nią zdjęcie!!!!
Moja twarz trochę nie bardzo, ale nie ważne :D!
11 dni przed swoimi urodzinami spełniłam swoje marzenie!!
Czy to nie cudowne.?! :)
Własnie a pro po :D
W środe obchodzę 15 urodziny :D
Nie moge się już doczekać!
Z tej okazji byłam wczoraj na zakupach :D
Kupiłam sobie bluzkę i spodnie.
Wszystko w sklepie "Yups"
Dobra uciekam bo się za bardzo rozpisałam XD
Do zobaczenia w następną sobotę :)!
poniżej kilka moich zdjęć, kilka z koncertu i bluzka ze spodniami :)












Kilka zdjęc jest instagarmowych. :)
moj nick .olivkowelove
Dodawajcie :)!
Trzymajcie się, ściskam! 

11 komentarzy:

  1. Niezmiernie mi miło, że tak pozytywnie wpłynął na Ciebie mój komentarz. Mam nadzieje, że ujrzę te zmiany, które zajdą w Tobie. Gratuluje zobaczenie swojego idola. Och, jakże i ja chciałabym spotkać swojego. Bardzo ładne zdjęcia. Jesteś naprawdę śliczną dziewczyną. Zazdroszczę urody. : )
    Pozdrawiam,
    Hekate ~♥~

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze że nic nie zakończyłaś .
    Wiara w siebie jest potrzebna ! ;)
    Trzeba po prostu przejść przez życie z uśmiechem na twarzy ! :33 :*
    świetne zdjęcia ;3
    Zapraszam : www.everyday-smart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne zdjęcia !! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję spotkania z idolką. Co prawda nie kojarzę jej za bardzo, ale to pewnie dlatego., że jestem już stara :) Skoro mowa o idolach, autografach i tych sprawach to ja też mam autograf, od Mateusza Damięckiego :) Nie żebym miała jakiegoś świra na jego punkcie. O nie! Po prostu go lubię. Tyle :=)

    Zapraszam do siebie na ogrod-mysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się i czekam na kolejne notki :)

    OdpowiedzUsuń