Obserwatorzy

piątek, 19 kwietnia 2013

THIS IS EEEEEEEEEEEND......

Hej hej!
pisze do was zupełnie inna osoba.
nie wierzę, że przez ten czas jak tu nie pisałam zmieniłam się tak bardzo.
Żałuję. że na gorsze.
Powód tego? Pozostawię dla siebie.
Wolę zatruwać samą siebie.Niszczę się wewnętrznie.
Trudno, takie jest życie.Okrutne.
Może przed pożegnaniem napisze trochę co u mnie teraz.
Na początku roku tak bardzo wychwalałam, że będzie to najcudowniejszy rok w moim życiu.
Pieprzone życie, lubi płatać figle.Wszystko się zmieniło, tak nagle.
1 chwila i życie obraca się o 180 stopni.
Najważniejsze, że nie zostałam z tym sama.Mam wsparcie rodziny, przyjaciół nawet i nauczycieli.
Mimo tego, że nie chcę nikomu zawracać głowy moimi problemami, zawsze wysłuchają.
I to jest piękne :)
Co się dzieje?
W ogromnym skrócie tracę 1 z ważniejszych osób mojego życia.
TYLE
nie wymagajcie ode mnie że napisze wszystko.nie chcę po raz kolejny wylewać morza łez.
szkoła, szkołą. lepiej mi idzie jak w 1 półroczu :)
I to najważniejsze.
Mam tak wiele planów na najbliższy czas.
i wszystko z Wami :)

za niecały miesiąc moje urodziny
kolejny rozdział mojego życia się zamyka.
i oczywiście zaliczam go do tych nieudanych.
jak zawsze.

Mniej więcej to tyle.
z różnych przyczyn najprawdopodobniej kończę to.
wiele czynników się na to złożyło.
brak czasu, chęci, (determinacji?)
ale spokojnie!
to nie koniec mojej blogerskiej kariery :)
mam zamiar wrócić.
z czymś nowym, wielkim i zaskakującym :)!
tylko potrzebuję czasu.
z góry dziękuję za słowa zrozumienia, otuchy. :)
kiedyś tam się jeszcze zobaczymy ;)
a jak na razie trzymajcie się cieplutko.
Zostawiam Wam na koniec gif'a i kilka moich zdjęć z nowymi okularami (są cudne!)







Buziaki, do zobaczenia wkrótce ;)!

1 komentarz:

  1. Zmieniłaś się to fakt... Ale czy na lepsze? Według mnie stałaś się plastikowa. Jak czytam twoje notki to i z ocenami nie jest najlepiej. Może lepiej było się nie zmieniać?
    Co do bloga.
    Prowadzisz go od niechcenia. Notki są dodawane raz na dwa miesiące. Wcześniej bloga prowadziłaś systematycznie. Ja nie widzę problemu, żeby w sobotę usiąść i coś napisać.
    Wnioskuje, że przez te zmiany straciłaś nie tylko jedną osobę. Być może nie zauważyła co tracisz.
    Może to tylko moje zdanie... Ja lubię osoby szczerze, które nie boją się pokazać siebie. Jeszcze rok temu taka byłaś. Teraz dopasowałaś się pewnie do swoich "przyjaciółek". Czyli wracamy do początku... Nie jesteś już taka jak byłaś kiedyś. Według mnie to negatywne, a według ciebie?
    Swoją otwartością i byciem sobą mnie zaintrygowałaś. Teraz jesteś dla mnie jedną z szarych osób, które mijam codziennie.

    OdpowiedzUsuń