Obserwatorzy

piątek, 2 sierpnia 2013

Wyprzedaże, wyprzedaże wszędzie!

Hey!
Przez jakiś tydzień miałam ciągłe problemy z internetem, na szczęście wszystko już opanowane :) Kiedy ostatnio przeglądałam Wasze blogi zauważyłam, że coraz częściej piszecie o letnich wyprzedażach.Przez cały lipiec rzadko wychodziłam na miasto (sama nie wiem czemu O.o) więc dosyć sporo mnie ominęło. Dodatkowo u mnie w mieście jest z tym bardzo kiepsko...oh god why? Na szczęście kiedy mój brat przyjechał do nas na 3 dni we wtorek wybraliśmy się na wielkie zakupy do Manufaktury w Łodzi. Początkowo jakoś za bardzo nie wpadło mi nic konkretnego w oczy, ale kiedy weszliśmy do sklepu z butami trafiłam do raju! Nie dość, że niesamowite okazje to jeszcze jaki wybór! Fakt, poprzebierane już trochę było, ale co się dziwić? Wypatrzyłam (właściwie mój brat je znalazł :o) prześliczne, czarne sandałki typu 'rzymianki'. Chyba znalazłam miejsce gdzie kupie buty na bal ;) Ten sklep to Centro, bardzo polecam!
Naszym kolejnym celem był house.Tam znalazłam upragnione spodnie dresowe. Nasz ostatni sklep to C&A.W moje ręce wpadła mega cieplutka, prześliczna chabrowa bluza w sam raz na jesień oraz na jakieś chłodniejsze dni. W środę odchudziłam moją szafę o jakieś zbędne ubrania.Wieczorem pojechaliśmy zawieść brata na pociąg, który spóźnił się godzinę...Polskie Koleje Państwowe, proszę państwa! W czwartek wybrałam się do biblioteki miejskiej. ponieważ do września mamy przeczytać 'I nie było już nikogo' i "Faraon'....świetnie na pewno zdążę.Dodatkowo skręciłam do Yups'a gdzie kupiłam białą bluzkę na ramiączka z bardzo ciekawym tyłem ;) oraz chabrowy sweterek.
Aaaa zapomniałabym! W ostatnią sobotę zgarnęłam buty coś a'la vans'y i czarne, na delikatnej koturnie.
Matko jak ja uwielbiam zakupy:)))!
Większą część lipca spędziłam ze znajomymi, sierpień chyba też tak sie zapowiada. Niedługo zapowiada nam się rodzinka, a być może pod koniec sierpnia wybieram się na morze...o rany jak ja już chce wyjechać!
Jak u Was? :) 














Przypominam o moim Instagramie http://instagram.com/oliivkowelove ;) Trzymajcie się cieplutko! 

czwartek, 11 lipca 2013

Endless Summer (:

Cześć!
Nie odzywałam się przez dłuższy czas, bo najzwyczajniej w świecie nie miałam czasu.
No i może trochę moje lenistwo zwyciężyło nade mną ;)
Od mojej ostatniej notki zebrałam wiele niesamowitych wspomnień z cudownymi osobami.
Poczynając od Dni Łowicza, na których znowu byłam na scenie przy konkursie :P,
genialne wagary, zakończenie roku, Lemon z dziewczynami, kończąc na rozpoczęciu wakacji.
Niesamowite ile rzeczy może wydarzyć się w ciągu 2-3 tygodni.
Jest dopiero 2 tydzień wakacji, a już chcę żeby trwały wiecznie.
Razem z tą cudowną pogodą, która dziś troche nie dopisała, ale co tam.
Jeśli o mnie chodzi to może wyjadę dopiero w 2 połowie sierpnia.
Ale to też nie jest wiadome.
Na razie rodzice przede wszystkim wykorzystują mnie do sprzątania domu :P
do tego czasami dziewczyny wpadną.
No i robimy sobie wycieczki rowerowe (:
Aktywne wakacje, to jest to!
Polecam wszystkim :D
Jutro wybieramy się na 'święto dzika' hahahaha :D
Na resztę wakacji specjalnych planów nie mam.
Wiem tylko, że ma rodzinka przyjechać i to tyle.
Co dalej nie wiem.
Jest również szansa na zobaczenie po raz 2 Honey, tym razem w Skierniewicach.
Ale to dopiero we wrześniu, a o tym miesiącu nie chcę myśleć.
Matko 3 klasa...
Nie wierzę, że to tak szybko zleciało.
Ale na razie nie przejmujmy się tym, są wakacje!
Jak wasze plany? Jedziecie gdzieś? 
Trzymajcie się :)!









poniedziałek, 17 czerwca 2013

PLAY HARD, nails :)

Hej, hej! :)
Jest tak piękna pogoda, że aż wyszłam z laptopem na taras gdzie siedzę pod parasolem...
czemu?
w sobotę na rajdzie opaliłam (spaliłam) sobie ręce, gdyż nie użyłam kremu i uciekam od słońca jak najdalej!
Miałam napisać do Was tydzień temu, ale sami dobrze wiecie, oceny wyciąganie, koniec roku.
Ostatnie 2 tygodnie były najgorszymi jakie przeżyłam.
Praktycznie dzień w dzień coś z każdego przedmiotu.
Na szczęście mam to za sobą, więc nie będę tego przywoływać :)
Do 'wyciągnięcia' został mi wos.
Jestem już zmęczona, ale te ostatnie dni się poświęcę.
Do tego jutro mnie nie ma w szkole ;)
Jedziemy do Radomia na kibicowanie  naszej szkole w zawodach w koszykówkę :)
No a potem jakoś zleci :)
Nie wiem czy wspominałam, ale zostałam wybrana do pocztu sztandarowego w szkole :)!
Cieszę się, bo to dodatkowe punkty do liceum, a o każde trzeba walczyć!
Wracając :D
Ostatnio zawzięłam się w sobie i odsunęłam się od chyba mojego najgorszego nawyku, mianowicie obgryzanie paznokci.
Wiem, że to nie ładnie wygląda itd, ale to była dla mnie forma rozładowania stresu na klasówkach, kartkówkach XD
Na szczęście przestałam to robić, chociaż i tak moje paznokcie są bardzo słabym stanie.
Nie dość, że je obgryzałam to do tego brakuje mi tyyylu witamin.
A jeszcze bardziej niszczę je malując i zmywając.
Wczoraj wpadłam na fajny pomysł na paznokcie :)
Użyłam odżywki 'Avon' do paznokci łamiących się i ślicznego kolorku :)
w wakacje planuję zrobić tzw. 'francuza' ;)
jak mi się uda pochwalę się ;))
Dobra uciekam :))
Trzymajcie się :)!






Uwieeeeeelbiam siebie w krótkich włosach :')!
Buziak! :*

niedziela, 2 czerwca 2013

Short hair!

Hej, hej!
Przepraszam Was za moją 2 tygodniową nieobecność, ale tak zwana złośliwość rzeczy martwych.
Mój internet odmawia mi posłuszeństwa :(
Niedawno przeszliśmy na radiowy z wifi ale jest okropny! 
Nie należę do cierpliwych osób, więc możecie sobie wyobrazić jak się teraz czuję :(!
Ale mniejsza o to.
Co od ostatniego czasu się zmieniło? :)
Mianowicie w urodziny dostawałam piękne życzenia za które bardzo dziękuję! 
Mimo tego, że tak naprawdę nie powinno mnie być w szkole z powodu choroby, antybiotyku i zwolnienia na 2 dni poszłam.
W piątek mamcia pozwoliła mi zostać w domu :) Miałam wtedy napisać, ale już wspomniane problemy z internetem popsuły moje plany..
Wykurowałam się i wróciłam do szkoły.W sobotę (tydzień temu) razem z moim bratem, jako opiekunem, pojechaliśmy na rajd ode mnie ze szkoły.35 km. zrobione, wygrałam 
w konkursie książkę o filozofii i pluszaka :D!
Wróciliśmy akurat na mecz Borusii vs Bayern 
W tym tygodniu tylko 2 dni szkoły.W środę mieliśmy pieszy rajd z okazji 'dnia szkoły'.Niestety źle się czułam i tak naprawdę przyszłam na chwile pochodziłam i wróciłam do 
domu umieraaać :( Masakra!! W czwartek Boże Ciało.W procesji uczestniczę już kilka lat, a co roku wywołuje u mnie to zachwyt!
Pasiaki łowickie jednak mają swój urok :) Po tym z rodzicami przeszliśmy się po straganach.Jak co roku, od kilku lat, w naszej tradycji w Boże Ciało jest kupowanie szklanych
figurek ze zwierzętami.Uzbierało się ich już 12! Ale tradycja, to tradycja :) W moje ręce wpadły 3 bransoletki (z czego 1 przyjaźni :') ) i cudny pierścionek! :)
Stwierdziłyśmy z mamą, że obie jesteśmy takie same sroki na biżuterię :D Po południu poszłyśmy z dziewczynami na karuzele, ale burza wszystko popsuła, więc się na najeździłyśmy :( Ale i tak było fajnie :) W piątek caaały dzień sprzątałam.Wczoraj na 10 byłam umówiona do fryzjera.Po raz kolejny jestem zadowolona z efektu!! Postanowiłam
trochę skrócić włosy.Rezultat zobaczycie na zdjęciach, chociaż na żywo wygląda jeszcze lepiej :D Pokręciłam się trochę po mieście.W moje ręce wpadł puder i eye-liner.
I przy okazji skręciliśmy po prezent na dzień dziecka- czyli kartę pamięci 8 gb. *.* W końcu będę mogła mieć duuużo muzyki! :)
Dziś wstałam o 14 ;___; skutek wracania z imienin o godzinie 2 w nocy -.-
Odespałam co swoje kończę 'śniadanie' i...może wezmę się za lekcje.
bransoletki :)
Puder- drogeria Noel


 eye-liner- Rossmann 
 iii...moje krótkie włosy ;)




Dobra uciekam.
Jak pysznie smakuje śniadanie o godzinie 15!
Trzymajcie się, buziak! :)

niedziela, 12 maja 2013

CARRY ON!

Cześć misiaki!
Zupełnie nie wiem od czego mam zacząć.
Miałam to wszystko zakończyć.
Co mnie zmusiło do powrotu tu?
Może raczej KTO!
Dziękuję bardzo HEKATE za słowa pod ostatnią notką.
Sprawiłaś, że wszystkie uczucia, które miałam jeszcze rok temu powróciły.
Nabrałam ponownie wiary w siebie, w swoje możliwości, mase determinacji i dużo energii do kontynuowanie tego wszystkiego!
Jeszcze raz wielkie DZIĘKI :)!
Przez ostatnie wydarzenie chciałam to wszystko skończyć.
Wszystko to sprawiło wręcz,że straciłam chęć do życia.
Jednak 'PO BURZY ZAWSZE WYJDZIE SŁOŃCE' :)
Przecież lepiej jest być kimś wyjątkowym, niż szara osobą.
Nie skupiam się na tym co było, liczy sie to co teraz.
Postaram się odbudować to miejsce do stanu poprzedniego.
Czyli bardziej prawdziwe notki, regularne!
Trzymajcie mnie przy tym postanowieniu! :D
Razem damy radę! :)
Dobraaa do rzeczy!
Pisałam ostatnio (w wielkim skrócie) , że dużo rzeczy działo się w ostatnim czasie.
2 tygodnie temu po długiej chorobie zmarł mi dziadek.
Między innymi to przyczyniło się do mojej 'mentalnej' zmiany.
Od tamtego dnia minęło bardzo duzo czasu.Mimo to i tak nic do mnie nie dociera.
Pani pedagog, wytłumaczyła to tym, że dziadek był dla mnie bardzo ważny, dlatego nie moge tego przyjąć do siebie.Mimo to, trzymam się :)
Najważniejsze, że dziadek ZAWSZE pozostanie w sercu i wspomnieniach, prawda? :)
Do tego spełniłam swoje największe marzenie!
W piątek 3 maja przeczytałam, że w sobotę HONEY gra koncert w Manufakturze!
Moja reakcja była natychmiastowa- od razu poleciałam do mamy z wielkimi błaganiami żeby jechać.
od Łowicza do Łodzi jest około 90 km. Więc, czemu nie.?!
Oczywiście- pomyślimy.
Na szczęście wszystko poszło po mojej myśli *.*!
Plan miał być taki, że jada rodzice ja i brat. Ale w końcu pojechałam tylko ja, brat i moja przyjaciółka.
Dzięki Ola jeszcze raz :)!
Koncert zaczynał się o 20, a my o 19:20 byłyśmy juz pod sceną, żeby stać w 1 rzędzie.
UDAŁO SIĘ!
Stałyśmy tuż na przeciwko sceny.
Musiałyśmy czekac jeszcze pół godziny, ale opłacało się!
Kiedy prowadzący wyszedł na scenę żeby zapowiedzieć Honey zaczęłam sie trząść jak głupia!
Zaczęła grać muzyka, tancerki wyszły na scenę, i w końcu wyszła H.
Moment w którym ją zobaczyłam był jak grom z jasnego nieba.
Od razu wielki pisk i momentalnie łzy w oczach.
Nawet teraz kiedy to wspominam mam dreszcze i łzy gromadzą mi sie w oczach
Nie wiecie jakie to cudowne spotkać własnego idola i być tak blisko niego.!!
 Na samym początku "Sabotaż".
Wybaczcie mi, ale kolejności wszystkich piosenek nie pamiętam, za duże emocje :(
Wiem, ze było jeszcze "Call Me Maybe" "Stay" "Lalalove" "Nie powiem jak" "Po nocy przyjdzie dzień" "Spadam" "No one" "Wings Up" i "Insomnia" przy której niesamowicie się bawiłyśmy.:D
W trakcie wysiadł mi aparat, ale robiłam filmiki telefonem.
Praktycznie każda piosenkę śpiewałam razem z Honey :)
Ten błysk w oku, radość i uśmiech na twarzy kiedy widziała, że śpiewam.
Nawet mi odmachała!
Jedynego momentu jakiego nie zapomnę było to:
*STAY*
Oliwia drze ryj: KOCHAMY SIE HONEY!
i specjalne serduszko od niej specjalnie dla mnie.
Czułam się tak szczęśliwa!
To był tak niesamowity moment, że jedna łza poleciała mi po policzku. :)
Przy okazji dostałam zdjęcie z autografem i zrobiłam sobie z nią zdjęcie!!!!
Moja twarz trochę nie bardzo, ale nie ważne :D!
11 dni przed swoimi urodzinami spełniłam swoje marzenie!!
Czy to nie cudowne.?! :)
Własnie a pro po :D
W środe obchodzę 15 urodziny :D
Nie moge się już doczekać!
Z tej okazji byłam wczoraj na zakupach :D
Kupiłam sobie bluzkę i spodnie.
Wszystko w sklepie "Yups"
Dobra uciekam bo się za bardzo rozpisałam XD
Do zobaczenia w następną sobotę :)!
poniżej kilka moich zdjęć, kilka z koncertu i bluzka ze spodniami :)












Kilka zdjęc jest instagarmowych. :)
moj nick .olivkowelove
Dodawajcie :)!
Trzymajcie się, ściskam! 

piątek, 19 kwietnia 2013

THIS IS EEEEEEEEEEEND......

Hej hej!
pisze do was zupełnie inna osoba.
nie wierzę, że przez ten czas jak tu nie pisałam zmieniłam się tak bardzo.
Żałuję. że na gorsze.
Powód tego? Pozostawię dla siebie.
Wolę zatruwać samą siebie.Niszczę się wewnętrznie.
Trudno, takie jest życie.Okrutne.
Może przed pożegnaniem napisze trochę co u mnie teraz.
Na początku roku tak bardzo wychwalałam, że będzie to najcudowniejszy rok w moim życiu.
Pieprzone życie, lubi płatać figle.Wszystko się zmieniło, tak nagle.
1 chwila i życie obraca się o 180 stopni.
Najważniejsze, że nie zostałam z tym sama.Mam wsparcie rodziny, przyjaciół nawet i nauczycieli.
Mimo tego, że nie chcę nikomu zawracać głowy moimi problemami, zawsze wysłuchają.
I to jest piękne :)
Co się dzieje?
W ogromnym skrócie tracę 1 z ważniejszych osób mojego życia.
TYLE
nie wymagajcie ode mnie że napisze wszystko.nie chcę po raz kolejny wylewać morza łez.
szkoła, szkołą. lepiej mi idzie jak w 1 półroczu :)
I to najważniejsze.
Mam tak wiele planów na najbliższy czas.
i wszystko z Wami :)

za niecały miesiąc moje urodziny
kolejny rozdział mojego życia się zamyka.
i oczywiście zaliczam go do tych nieudanych.
jak zawsze.

Mniej więcej to tyle.
z różnych przyczyn najprawdopodobniej kończę to.
wiele czynników się na to złożyło.
brak czasu, chęci, (determinacji?)
ale spokojnie!
to nie koniec mojej blogerskiej kariery :)
mam zamiar wrócić.
z czymś nowym, wielkim i zaskakującym :)!
tylko potrzebuję czasu.
z góry dziękuję za słowa zrozumienia, otuchy. :)
kiedyś tam się jeszcze zobaczymy ;)
a jak na razie trzymajcie się cieplutko.
Zostawiam Wam na koniec gif'a i kilka moich zdjęć z nowymi okularami (są cudne!)







Buziaki, do zobaczenia wkrótce ;)!